Przejściowa poprawa stanu
„Przejściowa poprawa stanu zdrowia minęła szybko. Iwan stracił 164 przytomność, bredził, wzywał do siebie zamordowanego syna. I 7 marca znowu nadeszło chwilowe polepszenie. Car wziął ciepłą kąpiel i nakazał przyzwać z Możajska posła litewskiego, który — zawrócony z drogi — czekał tam na dalsze dyspozycje. Nazajutrz monarcha przypomniał sobie, że wróżbici przepowiedzieli mu śmierć w tym właśnie dniu. Poweselał i rzekł
— Nie minie ich kara. Zginą. Dzisiaj przecież miałem umrzeć.
— Wieczór jeszcze nie nastał — odparli nieszczęśni wieszczkowie, modląc się zapewne o spełnienie wróżby, a kto wie, czy nie pomagając losowi w sposób bardziej bezpośredni.
Po kolejnej, długiej trzygodzinnej kąpieli car usiadł na pościeli, kazał rozłożyć szachownicę, rozstawił szachy i zaprosił do gry Bogdana Bielskiego. Nagle osłabł, stracił przytomność i runął na łoże. Zaczęła się agonia. Lekarze próbowali go jeszcze utrzymywać przy życiu, a metropolita, spełniając wolę wypowiedzianą niegdyś przez władcę, udzielił mu święceń kapłańskich i nadał imię Jonasz.
Wreszcie Iwan przestał oddychać. W komnacie nastała cisza. Nikt nic mógł uwierzyć, że wszechwładny monarcha „całej Rusi", despota i tyran, przed którym drżeli i wielcy, i mali, bogaci i biedni, utytułowani mieszkańcy pałaców i nie mający gdzie schronić się przed deszczem, wiatrem czy słońcem, nigdy już nie otworzy oczu.“(16)
<<<< Prace dowolne budziły
|