Prace dowolne budziły
„Prace dowolne budziły wiele cech dodatnich, lecz prace te kryły w sobie również wiele niebezpieczeństw. Trzeba było uważnie baczyć, aby twarda i wymagająca wielkiego hartu, a nieraz samozaparcia służba wawerską nie przerodziła się w jakiś sport wyczynowy. Daleko było do tego; daleko było w praktyce, choć czasem wspomnienie tych czynów może nasunąć tego rodzaju wrażenie. Wrażenie to niesłuszne. Wawerczykom nieraz ciężko było iść na akcję. Chęć hazardu, fantazja mogłyby ich wieść raz, drugi, trzeci, nawet dziesiąty. Lecz te długie dziesiątki akcji, ta stała gotowość mogła być spowodowana tylko poczuciem służby. Mimo wszystko, niebezpieczeństwo czające się za pracami dowolnymi niepokoiło czujnych wychowawców z komendy „Wawra" i z komendy Szarych Szeregów; niepokoiło tak bardzo, że postanowiono prace te przyhamować, przykrócić.
Było parę akcji wawerskich, które można by nazwać rzeczywiście mistrzowskimi. Mistrzostwo ich polegało na, pozornie wydaje się, szaleńczej śmiałości pomysłu, na umiejętności precyzyjnego skoordynowania wielu elemei.tów, a wrfszcie na sile realizacyjnej, która w ogniu subiektywnego i obiektywnego nacisku zagrożenia umiała z zegarkową dokładnością realizować ustalony plan. To była wspaniała szkoła przyszłych sztabowców i przyszłych inżynierów.“(15)
<<<< Wszyscy na wzgórzu zaczęli
| Przejściowa poprawa stanu >>>>